Wkurwia mnie wszystko. Może są te święta ale jakoś nastroju nie mam . Tęsknie za X ledwo co już wytrzymuje, Mam dość nawet teraz mam łzy w oczach. Kocham Go , TA miłość rani, rani mnie  od środka,  Nie  wytrzymuje już psychicznie, nie długo oszaleje. Dużo płacze, wieczorami, w nocy, podczas spaceru. Dużo by wymieniać.

Boże, ratuj mnie.!