Maj dla mnie jest bardzo stresującym miesiącem, bo oceny. Nie jestem  zbyt uczącym się uczennicą  ale w tym roku jakoś wyjątkowo mam mało zagrożeń w szkole :D Z czego jest dumna. Życie  toczy się ciągle do przodu. Do szkoły ciągle się spóźniam. Chyba mam to w genach .!! :D O godzinie 10:15 marzy mi się przyjście do domu a nie siedzenie w tym pieprzonych ławkach. Ostatnio nasza Oaza upadła. Kiedyś,  co tydzień były spotkania  w piątki., Teraz.? Jak jest jedno spotkanie na 2-3 tyg jest super. Ostania oaza była z 5 kwietnia.?? Masakra.!!! Bardzo tęsknie za tym klimatem. Chodź spotykam się z dziewczynami ale i tez tęsknie za księdzem… Ostatnio mieliśmy bardzo dziwne rozmowy….  Bardzo  dziwne, nawet nie można tego nazwać rozmową .. :(  Kiedyś spotkania było co tydzień i już samo czakanie było miłe, a teraz.? Lepiej nic nie gadać, zamiast spotkanie formacyjnego mamy gadanie o pierdołach. :D Gadamy o wszystkim i o niczym :D  Nie długo ksiądz ma urodzinki., Kiedyś myśleliśmy o jakimś tam prezencie ale teraz wątpię, żebyśmy coś dali., Jak spotkanie wypadnie blisko Jego urodzin co wypada coś kupić :D Może dajcie jakieś propozycje na prezent .? :D. ?

Ps. A co u Grześka..?  Szczerze mówiąc nie wiem. Dawno już nie gadaliśmy. Ale najważniejsze, ze żyje :D :D Chyba moje uczucie już przeszło. Nic już nie czuję, tylko  dobra znajomość
Pozdrawiam :p