Bez kategorii

Sylwester 2013 r.

Hmm wczorajszy dzień był wspaniały- Łyżwy a później pizza.  Popołudnie spędzony w  super gronie , w którym czuje się bezpieczna i wiem, ze jestem tam ważna dla każdego, również oni nie są obojętni mi. Ale wieczór ok 23 ( ot już prawie noc ) nie był. Wkurzyłam się na X. Zrobił coś czego się nie spodziewałam, się. myślałam, ze się pogodziliśmy a tu jednak nie. Ale dobra.

Dziś Sylwester. W październiku miałam dobre 3 propozycje na spędzenie Sylwestra. A dziś.? Nie mam jednej ale pożądnej, Nadal coś organizuje ale … Podobno wszystko na ostatnią chwilę jest najlepsze. I to nawet racje, parę razy coś robiłam na ostatnią chwilę i jestem  z tego zadowolona.

Sylwester więc trzeba mieć noworoczne postanowienie. Ja o dziw mam.

Ps Życzę wszystkim  Panom Sylwestrom najlepszego. Spełnienia marzeń Panowie ;*

Wkurw na całego. .!!!!

Wkurwia mnie wszystko. Może są te święta ale jakoś nastroju nie mam . Tęsknie za X ledwo co już wytrzymuje, Mam dość nawet teraz mam łzy w oczach. Kocham Go , TA miłość rani, rani mnie  od środka,  Nie  wytrzymuje już psychicznie, nie długo oszaleje. Dużo płacze, wieczorami, w nocy, podczas spaceru. Dużo by wymieniać.

Boże, ratuj mnie.!

Czy to koniec czy nie. Sama nie wiem.

Już mam dość. Tej całej sytuacji. Ostatnio pokłóciłam się z X  :(  O błahostkę jak dla mnie. A dla Niego – nie. Musiał zrobić awanturę. Co przez to przepłakałam cały wieczór. Przy muzyce.  Przypominałam sobie sceny kiedy było pomiędzy Nami dobrze. Żadnych kłótni itp. Tylko uśmiechy , rozmowy i jeszcze raz uśmiechy i rozmowy. Kiedyś sam zagadywał, Pytał się co u Mnie itp. A teraz tak nie. Zmienił się  i to na gorsze,. Może tylko ja to zauważyła. Ale inny tez na Niego narzekają. Niestety …. ;/  Myślę, że coś może podejrzewać. Sądzę na 90 % . Może to lepiej , że tak się zachowuje. Że tak unika mnie. Może chce tak mi dać do zrozumienie, że nic  z tego moja panno.?? Może  to dobrze, że tak jest,. Może wreszcie uświadomię sobie, ze nic z tego nie będzie, ze się łudziłam.? Chodź z tylu głowy coś lub ktoś mi podpowiada. WALCZ O NIEGO. UDA SIĘ. !! Ale rozum odpowiada, że NIE!!!!!!  Nie wiem czego słuchać. Chyba głos rozsądku.  Musze z Nim pogadać na temat tej kłótni, Nie dam za Mu  wygraną. Musze  wiedzieć  czemu  tak zrobił a nie inaczej. .?

Ps. Szkoda, że nie komentujecie już tak jak kiedyś Wasze komentarze dawały mi radość a teraz nic czyli zero komentarzy i zero radości z pisania z bloga . Myślę nad usunęciem bloga. Może coś mi wtedy pomoże, może nie. Ale teraz zawieszam. Nie będę nic pisać. Ale komentarze na innych blogach będę się pojawiać.

Pozostawiam mojego e-maila jak kto by chciał skontaktować się ze mną :     OnaZakochana2@wp.pl oraz gg – 42913498

Pozdrawiam :)

Nieubłagany czas.

 

 

A jak ten czas leci . Nie dawno był wrzesień a już 7 października . Ten czas zdecydowanie za szybko leci, Szkoda, że doba nie ma 30 godzin.!  Ja bym była „za” :D   W tym miesiącu mam mnóstwo kartkówek i sprawdzianów. Chyba nauczyciele się umówili, że w tym tyg moja klasa ma aż 5 kart i 2 spr.!! Już mam dość tej szkoły a dopiero październik. Jak dobrze napisze egzamin w tym kwietniu  i przeżyje to chyba  zrobię dzień picia. Na prawdę.

Zaczął się miesiąc październik a co to oznacza.?? Codziennie ( staram się ) odmawiać chodziarz jeden raz Zdrowaś  Mario .  Uwielbiam tą modlitwę ♥ Bym mogła co chwilę Ją odmawiać.! Więc  od tego tyg będę co dwa dni chodzić na różaniec. Już mi nie chodzi o podpisy do bierzmowania ale o sam czyn.  Osobiście bardzo podoba mi się, gdy ktoś bierze Najświętszy Sakrament na kolanach. To jest tak bardziej tradycyjny pozycja Go przyjmowania. Jest w tym więcej szacunku do Szefa ( Boga )  Wypróbowałam tą „opcje ” w tą niedziele na na Mszy na Sumie. Gdy ostatnia szłam do Komunii,. Wiedziałam, że mnóstwo ludzi się na mnie spojrzy. Bo jak inny ludzie tak przystępują to sama się gapię na  Nich :D  Ale gdy podeszłam ksiądz wg nie spodziewał się tego. A ja powoli uklękłam a On się na mnie spojrzał uśmiechnął się i podał mi Jezusa. Czułam  jak by wszyscy na mnie się gapili. I jak wracałam do ławki to faktycznie.! Ale dobrze się czuje tym. Dałam przykład jak ludzie kiedyś przyjmowali Komunię. Szkoda, że teraz to na stojąco :(

A co do samego X to spowiadał. Nigdy nie pójdę do Niego do spowiedzi. Mam jakąś blokadę. Poszłam do innego, który szybciutko spowiada ;)  Mam do „mojego” jakąś blokadę. Za mocno się wstydzę, nie chce , żeby wiedział, Tak wiem, ze Oni zapominają ale i tak NIE.!! Wczoraj gdy stałam po podpis patrzał się na mnie, A ja w uśmiech :D  Jak zwykle : )

Bardzo za Nim tęsknie. 3 tyg do niedzieli było, gdy Go nie widziałam. Dość dużo. Wiem, ale postanowiłam , ze to nadrobię.

Ps. Prosze o modlitwę za mnie. O dobre oceny i żebym dobrze zdała egzamin. Bardzo proszę. Dziękuje za chwilę uwagi. :**

Ciągle coś do roboty :(

                 Przepraszam, ale nie mam czasu tu tak często zaglądać. Szkoła, nauka, życie prywatne, dają mi w siły.

             Ale od początku. Z 2 tyg temu był  wyjazd parafialny do Y . Jechało 11 osób, w tym ja i oczywiście Grzesiu. Moja znajoma ( wie o miości do G ) ostatnio powiedziała , ze chodzę na te wyjazdy tylko dla Grzesia. Ale to nie prawda. Lubie takie coś :D  W tym jest dużo sportu , śmiechu i zabawy. Teraz była ta sama ekipa co na pierwszej, Każdy wszystkich znał i to było coś cudownego.  Bez żadnych obaw, że trzeba jakoś się poznać. My mamy już to za sobą ;)  I dobrze :)  Dwa dni z Nimi dało mi możliwość  wypoczęcia. Chodź ciągle byłam w  w ruchu  Tam mogę być sobą, bez założonej maski. Pokazywać moja Ja. A co do samego G. Jest bez zmian. Nadal jest jak było z miesiąc temu.  Oczywiście rozmawiamy. Mam Jego książkę , bo pożyczyłam na wyjeździe . Na mszach spotykam się z tym, że mnie obserwuje. Przygląda mi się co jakiś czas. Nie rozumiem tego. Może  coś podejrzewa.? Może , nie wiem. Ja już nic nie wiem. Ale wiem jedno, że nigdy nie zapomnę o Nim.   Po tym wyjeździe zrobiło mi się jeszcze gorzej,. Szybciej zaczęłam tęsknić za Grzesiem i za tymi u ludźmi.,  O dziwo tam są różnorodni ludzie. Najmłodszy uczestnik miał 8 lat a najstarszy uczestniczka ok 70 lat. Ta Pani zasłużyła sobie na brawa. :) 

 Tydzień temu było spotkanie pooazowe. Było super. Dobrze spotkać tych wariatów. Czułam się tam, jak byśmy znali się od lat. A TYLKO  spędziliśmy  15 dni razem.  Jeden mówi, że to mało, drugi stwierdza, ze to dużo tak 15 dni. Ale ja stwierdzam, że mało. Pod koniec wg nie chciałam wyjeżdżać. Ale wracając do spotkania. Wojtek przyjechał tylko na jeden dzień. Od rana do wieczora. Jak wyjechał zrobiło mi się smutno ;( Nie miałam nawet jak z Nim porozmawiać. Szkoda. Ale wiem, że nie długo będzie w Y i się spotkamy :D Tęsknie już za Nimi. 

PS. Nie wiem kiedy znowu napiszę. Ciągle coś mam do roboty. A tu szkoła codziennie prawie do 14.30 od 8 rano. Tam wyjścia do znajomych, Tu wyjścia na siłownię. Czasem po prostu padam na zbyty pysk i nic nie robię lub po prostu śpię. 

Pozdrawiam :*

Moje życie. Moje problemy. Moje zmęńczene.

          O tyle Bóg, da Nam Się poznać, o ile więcej miłości, odkryję w sercach… 

 

Witajcie w moim życiu, W życiu które jest poplątane jak słuchawki, jak kable od komputera i telewizora, jak  lampki Bożenarodzeniowy na choinkę.  Tak, te porównania idealnie pasuję teraz do mojego życia. Poplątane życiem osobistym a szkołą. Znajomi a  przyjaciółmi. Od tego roku szkolnego jestem w nowej szkole. Przeniosłam się  do gimnazjum bliżej mojego domu . To był tylko jeden argument do tego postanowienia. Szczerze mówiąc, bym wróciła powrotne do szkoły pierwotnej. Tam znałam zasady, nauczycieli i ludzi. Tu , gdzie teraz jestem, tez znam ludzi i powoli nauczycieli, ale to już nie będzie tak, jak w tamtej szkole.  A po drugie. 3 klasy gimnazjum jest najcięższą klasą w gimnazjum wraz  z podstawówką.   Każdy uczeń w podstawówce, uważa , że musi bardzo dobrze napisać test w 6 klasie podstawówce. Uczy się i myśli, że w gimnazjum jest lepiej, mniej nauki itp. Ja osobiście zaczęłam się uczyć tydzień przed testem , a najbardziej z  matematyki. Dostałam razem 27 punktów za test. Cieszyłam się. Ale teraz,  tak nie uważam, że to byłby mój osobisty  sukces. Teraz wiem, ze tak sobie wmawiałam, że teraz jest ful nauki, bo podświadomie wiedziałam, ze to jest kłamstwo.  A teraz widzę, że Ci ludzie, którzy mi mówili, ” Teraz masz luzy. Przekonasz się w gimnazjum czy technikum ile tam jest nauki ” To mówili prawdę. Kiedyś nie wierzyłam. A teraz sama tak mówię moim młodszym znajomym. Mówią, że    ”Mądry Polak po szkodzie ”  ale i tak jest się głupim. Bo błędy niczego nie uczą. I to jest prawda.! Ale wracając do szkoły. Może dopiero jest  04.09.2013 r.  ale ja już mam dość. Mam dość tej szkoły, nauki. Tej myśli, że muszę dobrze napisać egzamin , bo to gwarantuje moją przyszłość, zależy do jakiej szkoły pójdę i tak w kółko jak koło różańcowe :)   W 3 klasie jest ciągle pod górkę. A to  powtórki, sprawdziany, kartkówki, diagnozy, próbne testy itp itp itp. i  jeszcze  ful dodatkowych OBOWIĄZKOWYCH zajęć z każdego przedmiotu . Widzę, że Egzamin jest na samym szczycie tej górki na którą muszę się wpiąć. Teraz jestem na depresji. A czemu.? Bo mądra Ja nie uczyłam się w 1 wraz 2 klasie gimnazjum :D .! Inteligencją nie grzeszę .!  Ale teraz muszę to nadrobić i uczyć się i wszystko powtarzać. ! Nie mam zielonego pojecie jak przeżyje te 9 miesięcy ( Egzamin JUŻ  w kwietniu :) )  Mam nadzieje, że nie będę pisać egzaminu w WARIATKOWIE.  Oby. Do widzenia i Dobranoc :)

PS. Proszę  o modlitwę za mnie w nauce. Żebym dobrze się przygotowała i dobrze napisała ten cholerny test :)

Kocham Was :*  ( to tak bardziej prywatnie :) )

Dziękuję za komentarze :)

Moje nie ogarnięte serce.

  Ponad Eucharystię żaden inny sakrament nie jest bardziej zbawienny; on usuwa grzechy, pomnaża                                              cnoty, duszę nasyca obfitością duchowych darów.      – Św. Tomasz z Akwinu

Hej.

Te wakacje minęły mi bardzo szybko. Byłam szczerze mówiąc ciągle na wyjazdach. A tu  morze, jeziorko, oaza i tak się zebrało. Wg w moim  mieście rodzinnym byłam ok 10 dni . To bardzo mało. Kiedy potrafiłam przesiedzieć ciągle w domu, w  czterech ścianach ,  z pilotem w ręku i mnóstwem  popcornu :D

Ale w tym roku powiedziałam stanowczo NIE.!! Nie będę ciągle siedzieć w domu i pić i palić ze znajomi ( rok  temu to codziennie  paliłam i piłam po 2 piwa z przyjaciółmi)    , Chce  coś  wartościowego i innego, Czegoś  nowego, jakieś przygody. I zaczęło się.

- Wyjazd z Grześkiem który mógł być lepszy tzn, więcej modlitw, śpiewu, czuwanie,   mszy.  Szkoda, ze tak nie było, ale  było mnóstwo dzieci ok 12 lat i One nie chciały się modlić, tylko chodzić na basen , bawić się. Rozumiem Ich, Bo jak sama byłam w Ich wieku to nie miałam w głowie modlitwy -klęczeć z założonymi rękoma i mówić Ojcze Nasz…  Zdrowaś Maryjo….Ale teraz się to zmieniło. Wolę modlitwę. Kiedyś to tak  nie doceniałam,  ale teraz zdecydowanie tak.

- Na oazie było inaczej. Tam było taka prawdziwa modlitwa , atmosfera. Były konferencje , długie kazania, na których dużo osób zasypiała . Ale byli tez tacy , którzy słucha ,. Ja byłam w tej drugiej grupie :)  Te kazania były może długie ale tez w nich było mnóstwo wiadomości. Nie które wiadomości  wiedziałam, a nie które nie. np . dowiedziałam się, że istnieje takie coś jak spowiedź generalna, brewiarz. o cudach. i jeszcze o mnóstwo  inne rzeczy .  Tam poznałam ludzi, którzy są tacy sami jak ja. Najpierw mniej byli religijni a teraz bardziej, Nie wstydzą się tego co robią, w co wierzą. Nie wstydzą  się nosić krzyżyka na szyi. Znam jedna historię, że pewna dziewczyna nosiła krzyżyk do szkoły i jej znajoma powiedziała- Co masz na szyi,?  a Ona odpowiedziała -że  to jest krzyżyk z Chrystusem a ta znajoma odpowiedziała – Ty w to wierzysz,? jesteś  głupie. Znam jeszcze parę takich historii ;

Ale wracając do ludzi . Tam poznałam pewnego kleryka – Marek. On pokazał, że można się bawić przy Bogu i to jest wspaniale. Ma cudowne niebieskie oczy.  Jest coś w nich , że przyciąga wzrok. Wg On patrzy się w głęboko oczy. Każdemu, Oprócz chłopaków :)  Pod koniec każdego przytulał itp. Rozdałam numer swój itp. Więc mam z Nim  kontakt . Polubiłam Go, Chyba nawet zbyt dobrze. Przez Niego mam chaos …. w sercu i myślach.

Nie wiem co czuję . Czuje coś do Niego….. chyba zauroczenie, ale zauroczenie jest  z wyglądem. Ale my przecież rozmawialiśmy, śmialiśmy się. On mnie wkurzał i to specjalnie :D  Ale te Jego oczy są niesamowita, takie duże, takie niebieskie. Pierwszy raz widzie takie .!!!!

A co Grzesia. Nic się nie zmieniło. No może troszkę. Chyba przyzwyczaiłam się już do tego, że nie będzie nic. On przecież jest kapłanem. Celibat, służba Bogu przy ołtarzu. Chyba ta miłość bądź zauroczenie Jego osobą  już nie jest taka jak na początku. Jak w lutym czy w grudniu. czy jeszcze nawet  w czerwcu. Chyba te, nie widzenie Go tak podziałało na mnie.  Ale jest w moim sercu i zawsze będzie. Ale już nie tak mocno jak na początku.

Ps. Od teraz będzie tu pisać bardziej religijnie . Nie wystraszcie się. Kocham Was i dziękuje za komentarze :*

Cudowny wyjazd :)

Podczas wyjazdu było cudownie. Poznałam dużo ludzi. Ludzi, których nie zapomnę przez dłuższy czas :). Którzy nauczyli, pokazali jak się bawić na całego. Jak się bawić przy Bogu. Jak zapomnieć o kłopotach w  rodzinie , w duszy. Poczułam tam więź z Bogiem. Tam tylko to czuje. W tym magicznym miejscu. Modlitwa poranna, wieczorna. Coś cudownego. Wiem, że jak będzie tam wyjazd, To ja jadę. Na 100 %. Nie ma innej opcji.

Z X było tez ok. Ale mogło być lepiej,. Było spojrzenia. Były krótkie wymiana zdań. Ale nic innego. Chciałam coś więcej. Np. przytulenie . Ale nie wyszło. . Jestem troszkę na siebie zła. Mogłam coś wymyśleć. Ale było tak zajebiście. Wieczory super. Był tam taki Adam, który jest debilem  :D Ma takie opowieści., ma takie zachowanie. Może ma te 16 lat , wygląda na 18 ale zachowuje się na 10 latka  Normalka u facetów :) Za rok tez jadę.!!

Kocham Cie jak tlen , którym oddycham.

Kocham Cię cała sobą. Od rano do nocy, aż usnę. Zawsze jesteś w Moich myślach.Zawsze myślę o Tobie . W szkole. W domu. W sklepie. W drodze od A do B . W kościele. Lubię Cie spotykać na ulicy, w sklepie, w szkole. Zawsze są to krótkie rozmowy ale treściwe. Zawsze miękkie pod Twoim uśmiechem, brązowimy oczach. Kocham Cię. Nie mogę tego zaprzeczyć, nie umiała bym tego zrobić. Jutro się widzimy i spędzamy razem całe 6 dni . Od poniedziałku aż do niedzieli . CUDNIE. Jedziemy na oazę. Zobaczymy jak spędzie z Nim czas. Będę wykorzystywała każdą chwilę z Nim, na rozmowy, na uśmiechy, na bycie z Nim, nawet w ciszy. Kocham Cię ♥

Wakacje . Czyli nudy

Wreszcie mogę napisać , ze zdałam.  Do ostatnich chwil nie wiedziałam. Nie mogłam w nocy spać, jeść , schudłam z 3 kilo. Ale nie jestem zadowolona z Moich wyników w nauce, Opuściłam się i za  to, daje  sobie w mordę Od września uczę się Ale tak porządne a nie ciągle na ściągach ;/  Mam ponad 10 dwój ale za to 6 z religii :) Jestem z siebie dumna :D heheh ale ksiądz poszedł na ładne oczy :) Lubię Go :) Jest taki słodki gdy się uśmiech :)

Zaczęły się wakacje. Myślałam, że będzie cudownie. Lato. Ciepło. Jeziorka ze znajomymi. Picie palenie itp :) Ale wyszła klapa. Jak to w życiu. Było dobrze ale się spierdoliło. Klasyka , jak to w moim życiu :) Ale  jadę na dwie kolonię, Jedna z Grzesiem , a z drugą to z znajomym księdzem w  góry na 2 tyg z Jego wspólnotą. Myślałam , że  nie dam rady. Kasy brak jak zwykle. A jak jest to jest potrzebnych milion innych rzeczy. Ale udało się.!! Mam kochanych dziadków i babć. Kocham Ich, Naprawdę. Za to, że są, że mnie wesprą, pomogą, doradzą,pogadają. Za wszystko ♥ Dziękuję, że jesteście w moim życiu. Dobrze, ze u Was jest taka atmosfera , ze mogę zapomnieć o wszystkim. Ale oczywiście nie o Grzesiu.

Nie mogę się już doczekać tych wyjazdów. Naprawdę. Nie mogę się doczekać tych ludzi.Atmosfery.

Kocham Grzesia i zawsze tak będzie. Być może On wyjedzie . Nie dowie się, chyba to jest najlepszy plan. Że będę siedzieć cicho jak mysz pod miotłą.  Być może będzie tak, że kiedyś poznam tego jedynego, który podbije mi serce. Który sprawi , że przestane myśleć o Grzesiu w pierwszej sekundzie po przebudzeniu się ,  i  ostatniej sekundzie przed spaniem. Sprawi, że przestanę ciągle myśleć o Nim. Ni będę myśleć czy Mu dobrze, czy nie jest głodny . Czy nie ma dużo pracy. Czy ma uznanie wśród ludzi. Czy ma …..Dużo mam takich obaw. Ale jestem szcześliwa , że mam do Niego blisko. Wyjrzę prze okno i mogę Go ujrzeć, gdy idzie lub jedzie na tym swoim rowerku. Lubię stany, gdy się spotkamy na chodniku. Jeden raz było , że szłam z koleżankami a On szedł z przeciwka. Było mi głupio za Nie , za Ich zachowanie ;/  . I byłam zła na siebie, że nie pogadaliśmy. Zawsze  tak jestm, gdy jest taka sytuacja. Kocham Cie i koniec kropka ♥